15 lutego '12r.
Według wyjaśnień 30-letniego kierowcy forda cyklista wjechał mu pod koła. Policja poszukuje świadków wtorkowego zdarzenia.
Informację o wypadku otrzymaliśmy od internautki „iwonki” na skrzynkę Waszego
Sygnału. Jak podkreśla piaseczyńska dochodzeniówka, z bardzo wstępnych ustaleń wynika, że we wtorek około godz. 18.50 Marcin L., jadący fordem od strony Góry Kalwarii (był trzeźwy), wyminął się z nieznanym, jadącym z przeciwnej strony autem. Tuż za nieustalonym samochodem, z lewego pobocza, wyjechał 28-letni Daniel T., który najprawdopodobniej chciał przejechać na drugą stronę jezdni. Na pasie w kierunku Piaseczna uderzył w niego ford. Rowarzysta nie przeżył. Jak podaje nam policja, w aucie uszkodzony był przód od strony kierowcy. – Ponieważ jest to wypadek śmiertelny, prokuratura przeprowadzi śledztwo, wypowiedzą się biegli. Szukamy świadków tego zdarzenia, bo wersja kierowcy to zbyt mało – mówi rzeczniczka piaseczyńskiej policji Halina Kędziora-Kula.
Wypadek zdarzył się około 80 metrów od skrzyżowania ul. Puławskiej ze Sportową. Ten odcinek szosy krajowej nr 79 – jak wskazują nasi czytelnicy – jest bardzo niebezpieczny, przede wszystkim brak na nim oświetlenia. W ostatnich miesiącach dochodziło już na nim do wypadków ze skutkiem śmiertelnym.
(pc)
obcy666 - 16 lutego '12r. 08:35
Tak co tu ustalać bo czegoś nie rozumiem, teren zabudowany,do oznakowanego przejścia powyżej 150m kierowca sam przyznaje że wszedł z lewej strony więc wtargnięcie to nie było bo mimo wszystko przez jeden pas jezdni się przedostał tam jest ograniczenie prędkości. Raczej rowerzysta nie osiągną prędkości światła i przeszedł po zderzaku auta jadącego z naprzeciwka wbijając się prosto w tego Forda Galaxy.Nie mi to osadzać ale prawa fizyki są jasne nic w miejscu nie zatrzyma się na zawołanie,szkoda kierowcy forda bo sobie problemów narobił,rodziny kolarza tym bardziej szkoda.Ale sprawa chyba oczywista,kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i nie zachował zasady ograniczonego zaufania będzie sądzony z ar 177$2 KK Cyba że kolaż był na bani i jechał środkiem jezdni bez oświetlenia.
jola - 16 lutego '12r. 16:42
Jakby każdy uważała jak jeżdzi i nie zasuwał ile fabryka dała na liczniku to by mnej ludzi w tej naszej mieścinie gineło, każdy widzi jaka jest "wspaniała" droga i jakie są warunki szczegulnie zimą. Jak swszystko na Banisze jest zaniedbane a nasi sołtysi martwią sie tylko o własne tyłki, i nie starają sie poprawić nic na tej drodze.Ostatnimi czasy to i na przejściu dla pieszych w biały dzień nikt na przechodzących nie uważa,a co mowić o tym co się dzieje wieczorem i w nocy.
Buntownik - 16 lutego '12r. 21:36
sqti1906 - masz zupełną rację. Ja minionej jesieni omal nie zabiłem rowerzysty ( i to właśnie tuż przed Baniochą). Było ciemno, droga nieoświetlona, ruch bardzo duży, pobocze puste, ale cymbał jedzie oczywiście pasem ruchu, nie zważając na pędzące auta, rowerek oczywiście bez żadnego oświetlenia, a więc gość prawie niewidoczny dla kierowców. Ludzie nie brońcie rowerzysty, sam jestem kierowcą i widzę jak zachowują się rowerzyści i piesi - jak święte krowy którym wszystko wolno. A potem jest lament bo doszło do wypadku. A wystarczy odrobina rozwagi aby temu zapobiec.
zeki - 17 lutego '12r. 02:05
Niestety ale 79 to ja nazywam drogą śmierci :/
Droga, która ma obciążenie dobowe większe niż nie jedna ekspresówka w Polsce biegnie sobie przez środek wsi (nie jednej), jest w fatalnym stanie i mam efekty. W ostatnim czasie nie ma miesiąca żeby ktoś nie oberwał w tym miejscu :/ A zmieni się to może koło 2020 jak dobrze pójdzie :/
gapa - 17 lutego '12r. 09:22
trzeba wystapic z wnioskiem o zamkniecie tej drogi do czasy zmodernizowania. mam babcie na malej wsi ruch lokalny 5 aut na godzine, a droga chodniki,oswietlenie jak z bajki. ta droga jes zbyt niebezpieczna, i nie wina pieszych, kierowcow, czy rowerzystow, tylko polityki samorzadow i gmin. Dziwi mnie tylko jeden fakt dlaczego Gora Kalwaria i okolice uslane sa fotoradarami a na 79 ani sztuki.
Mieszkanka "Góry" - 17 lutego '12r. 11:07
Jako kierowca w dniu dzisiejszym około godz 06:00 zmierzałam w stronę Piaseczna, przy wjeździe do Baniochy na odcinku nieoświetlonej drogi powiatowej w różnych odstępach stoją dwie osoby na poboczu, które usiłują przejść między jadącymi samochodami na drugą stronę jezdni. Moja prędkość nie była wygórowana do 50 km/h, jednak i tak w ostatniej chwili zauważyłam w ciemnościach postacie osób. W tych okolicach zdarza się sporo wypadków, może warto, aby policja czasami "czyhała" na pieszych, którzy daleko mają do przejść oznakowanych.
cycu - 17 lutego '12r. 20:00
"co tu po kamizelce odblaskowej"
Ale umarłby w kamizelce znaczyłoby że nie złamał przepisów drogowych.
Ma to takie samo znaczenie jak wychodzisz rano na autobus i widzisz światełka odjeżdżającego pojazdu,
należy się pospieszyć aby spóźnienie było mniejsze.
.z - 17 lutego '12r. 22:58
Ostatnio jechałem samochodem na miasto ok 2km, musiałem mijać 5 "rowerzystów"... Ku## nawaliło śniegu, a Ci jadą na składaczkach środkiem drogi bo nie chce im sie iść! i jak takiego wyprzedzić skoro w każdej chwili może złapać dacha i wpaśc pod koła?! Popatrzyłem tak na nich i prawie wszyscy byli z elit pod sklepowych... tragedia. A droga 79 to szkoda słów, jadąc samochodem boje się, że jakiś debil pójdzie ze mną na czołowe gdy wyprzedza. Trochę zdrowego rozsądku i wyobraźni!!
W.z Baniochy - 20 lutego '12r. 14:39
Hamlet pochowany:(
Nic już nie cofnie czasu i nie wróci życia Daniela i innych tu tragicznie zmarłych-kierowcom którzy zabili,a jechali prawidłowo,też współczuję,jeśli kogoś tu winić to tylko nasze władze,które już dawno powinny na tym odcinku drogi postawić latarnie i tablicę Czarny Punkt.Postaram się zebrać więcej informacji ntt i wystąpić do burmistrza o rozpatrzenie tego problemu.
loq - 21 lutego '12r. 15:53
1/ Wyrazy Współczucia
2/ W miejscach newralgicznych powinny być światła - apel do włodarzy, a nie krzyże!
3/ W G.K. brak jest chodników jak i ścieżek rowerowych - może zacząć o nich myśleć - co raz więcej ludzi ginie na naszych drogach
4/ Jadąc rowerem załóżmy kamizelkę, zamontujmy oświetlenie - bądźmy widoczni