Krew mnie zalewa... przez pokutników z poczty - Góra Kalwaria

Krew mnie zalewa... przez pokutników z poczty

1 stycznia '12r.
Uwielbiam dostawać listy (i nie mam tu na myśli listów z pozdrowieniami z elektrowni, gazowni itp.), chociaż niektórzy twierdzą, że te papierowe, prywatne już dawno umarły, wyparte przez maile.


Kartki świąteczne jeszcze bardziej lubię. Dostawać, bo wysyłać już znacznie mniej. Wysyłanie wiąże się z koniecznością odwiedzenia naszego sławnego Urzędu Pocztowego. Prawie rok minął od momentu, kiedy z zainteresowaniem śledziłam komentarze pod artykułem na Gorakalwaria.net „Twierdza Poczta Polska”. I co?

Wybrałam się niedawno do „twierdzy”, z gorącą nadzieją w sercu, że to już przeszłość. Ustawiłam się grzecznie w kolejce po znaczek, z ciepłymi życzeniami do bliskich zapisanymi na kartce. Czas oczekiwania umilały mi wspomnienia starej poczty. Z jednym okienkiem. Pierwsze zakupione znaczki, koperta, pierwszy wysłany samodzielnie list. To było wydarzenie. I choć podchodzę do tych wspomnień z przesadną nostalgią i próbuję zbudować w sobie pozytywne nastawienie... coraz bardziej krew mnie zalewa.

Ja rozumiem, że braki kadrowe, że komputery się zawieszają, że po raz tysięczny trzeba tłumaczyć „jeszcze kwota słownie” lub „to awizo jest dzisiejsze, listonosza jeszcze nie ma”, że wynagrodzenie niewspółmierne do odpowiedzialności, że wreszcie od siedzenia bolą plecy, albo ich mniej szlachetne przedłużenie, ale... no właśnie.

Mam pewną teorię na temat pracowników naszej poczty. Kiedyś podejrzewałam, że pracują tam z natury niezbyt sympatyczni ludzie, ale teraz jestem prawie pewna, że oni są tam nie z wyboru, ale w ramach jakiejś pokuty. Kary. Wyroku Sądu Najwyższego Pocztowego. Skazani na obsługę klientów, bez możliwości skrócenia odsiadki za dobre sprawowanie. Więc oczywiste, że dobrze sprawować się nie opłaca. Pocztowe kajdany ciążą na tyle, że trudno się uśmiechnąć, zachować cierpliwość i uprzejmość.

Listonoszy zdarzało mi się widzieć uśmiechniętych, ale nie ma się co dziwić. Oni są pracownikami „na przepustce”. Ruch na świeżym powietrzu zawsze poprawia krążenie i humor. Ostatnio nawet znalazłam w skrzynce pozostawiony przez jednego z nich prezent. Bo chyba tak to należy traktować. Czyściusieńki bloczek z druczkami awizo. Teraz mogę sobie sama wypełnić, i to czytelnie. Wrzucić do skrzynki. Wyjąć, z nadzieją na czekający do odbioru prezent. I tak kilkanaście razy jeszcze, bo trochę tych wolnych stroniczek jest.

Natchniona atmosferą świąt i końca roku, czyli czasu dobrych uczynków i postanowień, mam osobistą prośbę do mieszkańców naszego miasta i gminy. Wyślijmy listy, mogą być też paczki, zaadresowane do pracowników Urzędu Pocztowego przy ulicy Kalwaryjskiej. Wpakujmy tam trochę zimowego powietrza. Może kilka garści śniegu (jeśli w końcu spadnie). Produkty mięsne, ryby i nabiał niewskazane z oczywistych powodów (nie wiadomo, kiedy to dojdzie), ale ciasta jak najbardziej. Najlepiej takie z pilnikiem w środku, żeby dać możliwość przepiłowania metalowych elementów kajdan. Uwolnijmy tych biednych ludzi. Na Nowy Rok chociaż! Podobno dobre uczynki wracają. Może pocztą?

Sylwia Biczyk
krew.mnie.zalewa@gmail.com


Komentarze

marcie - 1 stycznia '12r. 23:26
1. "Dostawać, bo wysyłać już znacznie mniej. Wysyłanie wiąże się z koniecznością odwiedzenia naszego sławnego Urzędu Pocztowego."

nie, nie, wysyłanie wiąże się przede wszystkim z życzliwiością jaką darzysz ludzi którym chcesz kartkę wysłać której ty raczej panno egoistko nie masz. Ja gdybym chciał wysłać kartkę osobie którą darzę sympatią przestałbym w tej kolejce nawet pół dnia.

2."Mam pewną teorię na temat pracowników naszej poczty. Kiedyś podejrzewałam, że pracują tam z natury niezbyt sympatyczni ludzie, ale teraz jestem prawie pewna, że oni są tam nie z wyboru, ale w ramach jakiejś pokuty. "

Sylwio czy ty przypadkiem nie minęłaś się z powołaniem? może powinnaś zostać księdzem - osądzałabyś ludzi i dawała pokuty - niestety urodziłaś się kobietą i jesteś "przesadnie nostalgiczna"

3. "Ja rozumiem, że braki kadrowe, że komputery się zawieszają, że po raz tysięczny trzeba tłumaczyć „jeszcze kwota słownie” lub „to awizo jest dzisiejsze, listonosza jeszcze nie ma”, że wynagrodzenie niewspółmierne do odpowiedzialności, że wreszcie od siedzenia bolą plecy, albo ich mniej szlachetne przedłużenie, ale... no właśnie."
Jeśli jesteś taka empatyczna i rozumiesz że brak jest kadry to zapraszam cię usiądź na miejscu tej pani i pracuj 8 godzin na pełnych obrotach z myślą że i tak pewnie nie jest wszystko zrobione bo sa braki w kadrach. Nie wytrzymałabyś nawet dnia no chyba że spróbowałabyś" zbudować w sobie pozytywne nastawienie"

4. Skoro po raz kolejny ta "krew cie zalewa" - to uważaj żebyś sama kiedyś od niej nie utonęła. Najpierw radzę się zastanowić nad tym co piszesz zanim coś napiszesz. A ty co jako obywatelka zrobiłaś z problemami które opisujesz? Może warto byłoby najpierw iść np. do kierownika zamiast wypisywać tutaj swoje wypociny gdzie każdy może poźniej drugą osobę opluć i zrównać z ziemią. Pomyślałaś np o dzieciach tej pani z okienka które przeczytają cos o swojej mamie tutaj (co nie koniecznie jest prawdą)? A przecież ona chce tylko zarobić dla nich na chleb.

Dodam na koniec ze nie znam nikogo kto pracuje na poczcie a tym bardziej nie mam tam nikogo z rodziny. Często bywam w tym miejscu i po prostu jak wszędzie w Polsce ( na poczcie, w urzędzie, w przychodni, czy w sklepie przed świętami) trzeba zarezerwować sobie trochę czasu i zabrać dobrą książkę a do pań się uśmiechać a wtedy i one odwdzięczą się tym samym. pozdro.
Mieszkanka - 2 stycznia '12r. 05:59
Nie zgadzam się. Ostatnio byłam na poczcie, urzędniczka bardzo miła, Pomogła zakleić kopertę, nakleiła znaczki, uśmiech i te sprawy. Pani Sylwio, pora zmienić nastawienie do świata i zacząć się uśmiechać do ludzi a nie tylko czekać, aż po raz kolejny zaleje Panią krew. I proszę nie traktować innych z pogardą, uwagi o pilniku, czy siedzeniu na poczcie w ramach kary są nie na miejscu.
eva - 2 stycznia '12r. 09:13
A mnie zastanawia dlaczego od kilku lat w Polsce nie można kupić znaczka pocztowego w kiosku, tylko trzeba swoje odstać na poczcie? Ileż to by ułatwiło życie wielu ludziom ! I na pewno kolejki na poczcie byłyby mniejsze, bo niektórzy stoją rzeczywiście tylko po znaczki.
Na temat analfabetyzmu wtórnego niektórych ludzi, którzy nie potrafią wypełnić prostego druku pocztowego nie będę wypowiadać.
Antoni - 2 stycznia '12r. 09:13
"Podobno dobre uczynki wracają. Może pocztą?"

Wysłałem list !
Przykleiłem znaczek.
Jakież było moje zdziwienie nazajutrz jak mój list znajdował się w mojej skrzynce.
Była też informacja że znaczek ma za mały "nominał"
o jeden grosz !
Musiałem iść na pocztę zakupić nawy znaczek i w taki sposób wędrują listy,ale czujne oko widzi nie to co trzeba !
taaa.. - 2 stycznia '12r. 10:35
Zaczynają mnie już męczyć Pani "felietony". Rozumiem, że maja być trochę w stylu Czubaszek ale niestety bardzo dużo im brakuje. Skoro rozumie Pani, że są braki kadrowe, komputery się zawieszają a za okienkiem stoi masa z góry niezadowolonych, nadętych i opryskliwych petentów - to co się Pani dziwi!!!??
Pani artykuły są dla osób bardzo mało wymagających.. takie coś w stylu muszę coś napisać...- to napiszę byle co i byle jak!
Dziwię się tylko redakcji, że tak wszystko "bez pomyślunku" publikuje nawet jeżeli to bezmyślna paplanina.
spa - 2 stycznia '12r. 10:38
@Sylwia Biczyk
życzę siły w 'walce' o lepsze jutro dla mieszkańców miasteczka.
kitek1 - 2 stycznia '12r. 10:50
Zgadzam się z :MARCIE: ta Pani tylko chyba nienawidzi Poczty , bo napweno w hipermaketach uwielbia stać w kolejce, jak również w banku itd. Myślę że p. Sylwia ma problem z odróżnieniem pracy od pracyi gdyby faktycznie usiadla na miejscu tych Pań i spotkala jakiegoś trudnego klienta to nie wytrzymala by 30 minut .
Kamyk - 2 stycznia '12r. 10:53
Cudownie poczytać "marcie" że tak miło spędzasz czas na poczcie.Ja dostaje szału gdy kolejny raz odnoszę listy na pocztę nie adresowane do mnie. Dorabiam jako lewy listonosz bo muszę pojawić się w tym przyjaznym budynku i oddać czyjeś listy lub rachunki.Prócz nazwiska nie zgadza się w adresie nic,lub zgadza się numer domu i to podstawa do pakowania cudzych listów w moją skrzynkę. Budująca jest reakcja pań na poczcie:"To znowu pani?, jest pani pewna że to nie do pani".Nie obchodzi się bez wiecznych kolejek w których, muszę odczekać z innymi równie szczęśliwymi petentami.Ale mam noworoczne postanowienie: każda kolejna nie moją przesyłka listowa wyląduje w koszu. Przed świętami byłam na podlasiu, tam w porównywalnym urzędzie pocztowym, z podobną ilością petentów, czynne były 3 okienka pocztowe i kolejki znikały w oczach.U nas na poczcie ludzie czekający na swoją kolej słyszą z ust pani z okienka : "O nie! ja idę na zwolnienie" znikając na zapleczu. Postawa aż miło się robi.
Ania - 2 stycznia '12r. 11:26
Jak do każdego zawodu, do pracy na poczcie trzeba mieć odpowiednie predyspozycje. Odrobina uśmiechu i życzliwości nikomu nie zaszkodzi, a wręcz uprości życie. Wszyscy mamy "złe dni" (w przypadku personelu poczty ciągle), ale to nie znaczy, że mamy się godzić na niegrzeczność i miernotę ze strony osób wykonujących tę pracę. Po trudnym dniu pracy chcę wejść do miłego urzędu, gdzie nikt na mnie nie burczy i nie traktuje jak intruza. Wiem, że to sielanka, ale nic się nie zmieni jeśli nie zaczniemy o to zabiegać wszyscy.
Zenobiusz - 2 stycznia '12r. 12:41
Do marcie: Po co tyle agresji :) Ja bym jednak z Tobą troszkę polemizował a mianowicie:

1. Co ma życzliwość jaką darzy się ludzi, do stania w kolejce? Ja gdybym chciał wysłać kartkę nieważne czy do osoby którą darzę sympatią czy też nie, to chciałbym to zrobić jednak w miarę sprawnie a nie stojąc te, nawet 6 godzin jak Ty twierdzisz i myślę, że nie ja sam tak sądzę, kiedy słyszę narzekania osób stojących w kolejce co swoją drogą uważam akurat za nieładne (bo niech mówią pani głośno o tym co myślą, albo wcale).

2. A co to już ksiądz nie może po godzinach pracy* pisać artykuły do gorakalwaria.net :)?

* pracy, służby, misji, wstawić wedle uznania.

3. Chyba jednak mamy do czynienia z osobą znającą pocztę "od kuchni" skoro zakłada, że człowiek nie wytrzymałby tam nawet dnia.

4. To co zrobiła jako obywatelka to wzbudziła zainteresowanie na forum ogólnym problemami z którymi jedni się zgodzą inni nie i każdy będzie miał do tego prawo. Im więcej osób się tym zainteresuje tym moim zdaniem lepiej bo oznaczało będzie, że ludziom nie są obojętne rzeczy jakie dzieją się w naszym mieście. A swoją drogą jakiś rok temu chyba w nad wisłą był też poruszony temat poczty więc chyba coś się jednak tym ludziom nie podoba w jej funkcjonowaniu.

Dodam na koniec ze nie znam autorki tekstu, i nieważne czy ja zgadzam się z artykułami które pisze czy nie bo swoją opinię to mogę w komentarzu wyrazić, ale jak dla mnie to jest fajny pomysł na coś nowego na gorakalwaria.net bo do tej pory czegoś takiego nie było. Mieliśmy same sprawozdania z wydarzeń mających miejsce w naszej gminie a tu coś nowego :) miło. Im więcej nowego tym, moim zdaniem zdecydowanie lepiej. A może i wraz z nastaniem wiosny przyjdzie jakiś cykl felietonów typu: "To mi się w Górze Kalwarii podoba" :)

Pozdrowienia for marcie :)
wojtek - 2 stycznia '12r. 13:18
Sylwio, super przedstawiłaś sytuację na naszej poczcie. W dowcipny i uważam bardzo delikatny sposób podzieliłaś się z nami swoimi uwagami.-marcie- zarzucasz autorce wpisu,że niesprawiedliwie ocenia pracowników poczty.Otóż Sylwia bardzo celnie okresliła sytuację w tym urzędzie,a Tobie chyba trzeba przypomniec,że nikt tych ludzi nie zmusza do pracy, a być sympatycznym czy życzliwym dla innych nie jest sprawą nieosiągalną.Ja pracuję po 12 godzin i jakoś nie jestem obrażony na cały świat.Pozdrawiam Cię Sylwio.
Marek - 2 stycznia '12r. 13:40
Marcie, zgadzam się z Tobą , ale jak wytłumaczysz mi to , że tylko na poczcie w Górze Kalwarii takie cyrki odchodzą ? Bywam na poczcie w Warce i w Grójcu a nawet w Warszawie i tak jak u nas w Górze , nigdzie indziej obsługa petentów-klientów nie idzie tak ślamazarnie.
karoolinke - 2 stycznia '12r. 15:42
A ja zgadzam sie z Sylwia w calej rozciaglosci. Nie wymagam sympatycznych pogawedek z Paniami z poczty, bo nie po to tam jestem, ale chociaz odrobine ludzkiej zyczliwosci i usmiechu a nie odwarkiwania (TAK TAK MOI DRODZY ODWARKIWANIA) nawet jesli biedne Panie siedza tam po 8-10 godzin i maja mnostwo stresu to stac je na to zeby byc milym do swoich znajomych, lecz sil juz brakuje kiedy chodzi o "zwyklego" petenta. Jeszcze slowko do "taaaaa" - nie podpisales sie- szkoda...brak odwagi? Jesli mecza Cie te "felietony" to ich poprostu nie czytaj, a nie opluwasz autora, za "brak umiejetnosci". Chcialabym bardzo poczytac Twoje jakiekolwiek "wypociny". Pozdrawiam!
gagata - 2 stycznia '12r. 16:12
Jestem pracownikiem poczty ( obsługuję klientów ) więc znam doskonale pracę i problemy od kuchni Dziękuję Bogu że nie pracuję w Górze Kalwarii a szkoda bo piękne to miasto, tylko zaniedbane i godzące się na bylejakość. W urzędzie gdzie pracuję nikt nie pozwolił by na taką obsługę klienta - to ja muszę i chcę być miła oraz profesjonalna (szczególnie w pracy z trudnym klientem) Też mnie krew jak Panią Sylwię zalewa, jak od progu widzę Panią w okienku zdenerwowaną, że ktoś chce zawrócić jej głowę ( byłam petentką na wspomnianej poczcie nie w trudnym okresie około świątecznym a w sezonie ogórkowym). Panie opryskliwe i wygłaszające komentarze o klientach w obecności innych oczekujących na obsługę. Kochani mieszkańcy obudźcie się wymaganie normalności nie jest żądaniem niedorzecznym Praca jest ciężka dobrze ją znam ale można wykonywać ją z uśmiechem jeśli się rozumie że winny nie jest klient tylko zła organizacja pracy Nie krzyczmy, że ktoś kto normalnie wykonuje swą pracę zasługuje na pomnik bo za to bierzemy wypłatę. Na głosy, że strasznie marne to pieniądze odpowiadam : podpisując umowę o pracę mamy tam zakres obowiązków i wysokość wynagrodzenia. Miłe Panie z poczty w Górze Kalwarii o zmianę złych warunków pracy walczcie z pracodawcą a nie z klientami
a może by tak..... - 2 stycznia '12r. 17:04
Witam, chciałbym zwrócić uwagę, że w sumie wszystkie wypowiedzi trafiają w panie z okienka, a to błąd. Bo kolejki na poczcie nie biorą się z nieróbstwa pani z okienka bo ilekroć tam nie jestem to panie dość sprawnie obsługują petentów. Problem polega na organizacji, dlaczego prawie zawsze tylko jedno okienko obsługuje przelewy itp no i to drugie (drzwi po prawej od paczek). Kierownik powinien tak zarządzać że jak jest "szczyt" to powinni otwierać drugie okienko a w razie potrzeby i trzecie jak jest tłum. A bardzo często jest tak że, kolejka ludzi w poczekalni jedno okienko otwarte, a z tyłu widać jak stoją np 2 pracownice i sobie rozmawiają albo co gorsza np 3 osoby szukają paczki lub listu bo ktoś przyszedł z awizo (tak żeby odnaleźć moją paczkę w tym bałaganie trzeba było kiedyś zaangażować 3 osoby).

Też nic nie mam wspólnego z pocztą, więc staram się pisać obiektywnie.
patrycjamgd - 2 stycznia '12r. 17:30
Przeprowadziłam się w okolice Góry Kalwarii rok temu. Mieszkałam w Konstancinie. Powiem szczerze że dużo gorzej jest z pocztą na Grapie w Konstancinie niż w Górze. Tam listonosz wkładał mi awizo do skrzynki nawet jak byłam w domu. Trzy razy pisałam na niego skarge. Podpisałam formularz o przekierowaniu poczty. Przez rok te barany przekierowały tylko jeden list, a właściciel mieszkania w którym mieszkałam dzwoni do mnie że kolejne listy sa dla mnie. I jak tu się nie wnerwiać na nich. W GK najdłuzej czekałam 20 min. Może mam fart ... W Konstancinie i po 50 minut stałam. A kłótnie w kolejkach na poczcie Konstancinie to normalka. W GK przynajmniej osobne pomieszczenie jest do paczek a w Konstancinie ciągle się kłócą czy do paczek jest ta sama kolejka czy inna, porażka.
Kret - 2 stycznia '12r. 17:56
@patrycjamgd

A cóż to Ciebie dziewczę skłoniło do przeprowadzenia się w okolice Góry? ;)
Wszak Konstancin też jakoby leży w naszych skromnych okolicach;]
@patrycjamgd - 2 stycznia '12r. 18:59
w Górze też jest pewna Pani Listonosz, która zostawia awizo w skrzynce niezależnie od tego czy ktoś jest w domu, czy nie. kiedyś miała zwyczaj bezpośredniego szarpania za klamkę od drzwi (tak zamiast pukania), więc nie wiem co lepsze...
gagata - 2 stycznia '12r. 19:01
Do taaa dziwię się że tak "wytrawny czytelnik" zniża się do czytania tak miernych tekstów. Widać nie są takie złe skoro budzą tyle emocji.
Tylko żal mi ludzi którzy mają jakąś urazę do autorki tekstu albo są zainteresowani osobiście tekstem i nie potrafią dyskutować o meritum sprawy tylko chcą zdyskredytować osobę piszącą, obrażając ją albo podważając warsztat. Bo łatwiej kogoś kto chce pokazać problem uderzyć jak obronić własną rację. Życzę sił w dalszym pisaniu Pani Sylwio i odporności na złośliwość.
Mućka - 2 stycznia '12r. 20:05
A mnie wkurza jak panie na poczcie mielą jęzorami gumę. Aż mam ochotę wskoczyć przez tą szparkę w okienku i zrobić porządek.
komik - 2 stycznia '12r. 21:43
patrycjamgd .Chodzi tu napewno o te listonoszke ktorej rower z przesylkami podpiera codziennie sciane zakladu szewskiego 'FLECZEK' przy Dominikanskiej zas wlascicielka roweru zpoczta siedzi na plotach w srodku aludzie czekaja na przesylki !
ZEKI - 2 stycznia '12r. 22:09
Pani Sylwia ma syndrom niedopieszczenia, dlatego tak narzeka.
hmmm - 2 stycznia '12r. 22:45
każdy z nas ma czasem chwile słabości... a niektórzy caly czas i pracują tylko aby pracować. przyjść odbębnic i iść do domu.

Nie ukrywam że czasem też tak mam i rozumiem personel "z okienka" jak samo jak i resztę kadry naszej gminy :) tylko czasami proszę o wyrozumiałość bo i ja potrafię być niemiły.
zez - 2 stycznia '12r. 22:48
@Mućka
czy oby to na pewno guma ?
Petent - 2 stycznia '12r. 22:56
Pani Sylwio
Doskonale panią rozumiem i w całej rozciągłości zgadzam się z pani opinią na temat tego czegoś , co szumnie określa się mianem poczty w Górze Kalwarii.
Nie wiem tylko czemu tak panią dziwi ten fakt, jest bowiem oczywiste, że "Poczta" w Górze Kalwarii to prawdziwy bastion chamstwa, grubiaństwa, prostactwa i hołoty. Urzędnicy, którzy tam pracują prawdopodobnie stracili wcześniejszą prace, gdy na pastwiskach dookoła Góry Kalwarii zaprzestano wypasać bydło.
Nie oczekujmy więc zbyt wiele od pastuchów.
Co się zaś tyczy samych listonoszy, to cóż? Jaki pan taki kram. Nie ma się więc co dziwić, że podawana we wcześniejszych komentarzach pani listonosz właścicielka znamiennego roweru podpierającego ścianę u szewca, albo wdziera się do mieszkańców bez pukania albo z oburzeniem i złością krzyczy pod oknami nakazując zejść po korespondencję.
Pani Sylwio niebywale rozbawił mnie komentarz użytkownika strony o pseudonimie- marcie
zwłaszcza znamienny fragment , w którym deklaruje a wręcz zastrzega się , że nie ma znajomych a już tym bardziej rodziny wśród pracowników tego upadłego wydziału poczty.
Jest aż nadto oczywiste że autorem tego tendencyjnego komentarza jest sam pracownik poczty , albo córeczka mamusi.
Pani Sylwio jako wieloletni mieszkaniec miasteczka i jedna z wielu ofiar tego pseudo urzędu łącze się z panią w bólu.
Na pocieszenie mogę dodać że co nas nie zabije to nas wzmocni- a na chamstwo z Kalwaryjskiej tez przyjdzie czas.
Pozdrawiam ;)
Komentarz użytkownika :) z dn. 2 stycznia '12r. 23:00
został ukryty z powodu naruszania zasad forum.
pani G. - 2 stycznia '12r. 23:01
Ktoś w końcu musi głośno i bez skrępowania mówić o tym, co wielu z nas boli. I to nie narzekanie, ale pokazywanie codziennych spraw, które doprowadzają do szewskiej pasji.
Listy z datą 20 października otrzymałam 16 listopada. Super, ledwo do skrzynki się ten przetrzymywany pliczek rachunków zmieścił. Niestety awizo się często nie mieści i bywa, że znajduje je w błocie pod domem. Na pocztę nie chodzę bo nie chcę się denerwować. I może niech mi ktoś powie, że to ciężka praca. Dobry żart. Trochę papierowej roboty, która de facto nie wymaga żadnej kreatywności.Praca jak każda.
Beznadziejna jakość usług PP (terminowość dostarczania przesyłek) powinno się nadrabiać szczególną dbałością o klienta - w GK urząd pocztowy jednak idealnie dopasowuje się do poziomu usług.
Pani Sylwio, niech się pani nie zraża komentarzami.Ja dziękuję za pisanie o tych niby drobiazgach życia codziennego ale jakże potrafiącymi popsuć humor. Prawda? Ja nie widzę narzekania z pani strony, ale próbę zwrócenia uwagi na to, co można poprawić, aby wszystkim było przyjemnie na tym świecie.
sułtankosmitów - 2 stycznia '12r. 23:01
Nie mogę zgodzić się z tezami zawartymi w felietonie, fakt na poczcie są kolejki, trzeba czekać, ale osoby w okienkach na naszej poczcie zawsze były dla mnie miłe, i nigdy oprócz kolejek nie miałem żadnych problemów. Dosyć nieudolne są Pani felietony i warsztat też raczej mierny, więc czekam na felieton o obsłudze w Biedronce, Orlenie na ul. Grójeckiej, sklepach i sklepikach,bibliotece miejskiej, może o Urzędzie Miasta i Gminy Pani coś napisze, a może zwyczajnie zajrzy Pani do słownika i przeczyta definicję słowa obiektywnie.
Mieszkanka - 2 stycznia '12r. 23:07
do @kitek1 -
" gdyby faktycznie usiadla na miejscu tych Pań i spotkala jakiegoś trudnego klienta to nie wytrzymala by 30 minut"

No błaaagam.Tak się składa, że większość ludzi pracuje obecnie w obsłudze klienta. Też mi coś - podstemplować list, przyjąć paczkę, polecenie zapłaty, posegregować papiery...
I tak się składa, że w biznesie już dawno nie ma określenia "trudny klient". Są tylko nie douczeni i nie przygotowani do zawodu pracownicy obsługi, którzy po minucie już powinni zjednać sobie Klienta i sprawić, że się uśmiechnie a nie zdenerwuje.
:) - 2 stycznia '12r. 23:10
a gdzie tam było jakieś naruszenie zasad?! Po co pisać prawdę, lepiej niech ludzie w "ciemnogrodzie" żyją!
Mućka - 2 stycznia '12r. 23:12
do @zez
hehe nie wiem, może chrzan bo takie skwaszone miny przy tym mają :)
komik - 3 stycznia '12r. 08:14
Pani Sylwio ! Wyrazy unania i szacunku . Tak trzymac !
stały czytelnik - 3 stycznia '12r. 08:52
"Nie oczekujmy więc zbyt wiele od pastuchów."

TU regulamin forum się zaciął !
pozdrawiam.
stały czytelnik
gagata - 3 stycznia '12r. 11:09
sułtankosmitów czy ty nie zauważyłeś że dyskusja dotyczy obsługi na poczcie a nie warsztatu pisarskiego pani Sylwii Pewnie nie zauważyłeś też braku konsekwencji w swoim pisaniu. Skoro pisanie pani Sylwii jest tak złe a warsztat wręcz fatalny to po co deklarujesz oczekiwanie na kolejne felietony. Mniej jadu więcej konstruktywnej dyskusji
do sułtankosmitów - 3 stycznia '12r. 11:49
a Ty sobie przeczytaj definicję słowa felieton
mieszkanka - 3 stycznia '12r. 11:51
Uważam, że słusznie został poruszony problem naszej Poczy. Dopóki jest monopolistą niewiele się zmieni w tej instytucji, a zarządzanie i dobra organizacja to oddzielny temat,u nas niestety leży to na całej linii. Ja pracuje w recepcji i czasami muszę po dzięsięć razy powtarzać to samo i być uprzejma do bółu chociaż czasem mam gorszy dzień, ale taką mam pracę, a poza tym trzeba zdadć sobie pytanie: "jakbyś chciał/ła być obsłużony/na gdybyś znalazła się po drugiej stronie okienka????
jajco - 3 stycznia '12r. 13:01
Z Pocztą jest jak ze Spółdzielniami Rolniczymi !
Mają upaść !
Ona jeszcze z nazwy jest Polska.
Trufla - 3 stycznia '12r. 13:50
"Pocztowe kajdany ciążą na tyle, że trudno się uśmiechnąć, zachować cierpliwość i uprzejmość."

Dokładnie tak jest! Jakby tam za karę siedzieli.
aniagk - 3 stycznia '12r. 13:51
Podoba mi sie forma pani felietonow, ta a z przymrozeniem oka. Czekam NA wiecej.
monika. - 3 stycznia '12r. 16:01
do @ stały czytelnik.
ach moj Boże!!! serce mi peka mi peka na mysl ze ubolewasz nad pozornym zlamaniem regulaminu.
wyobraz wiec sobie ze petent poprostu nazwal fakty po imieniu. jezeli cham zachowuje sie jak cham i jak pastoch,to nie mniej ni wiecej ,tylko zasluguje na stosowna definicje.
skoro chamowi nie przeszkadza chamskie postepowanie ,to dlaczego nie nazwac go po imieniu? w koncu na to wlasnie zasluzyl. To nie PRL ,zeby kulic uszy przed sobiepanstwem i godzic sie na upokazanie. No , chyba ze komus to odpowiada,jednak tym ktorzy to krytykuja naj wyrazniej nie i wlasnie do tego sluzy ta strona zeby moc to oficjalnie wyrazac i potepiac.
Rzeczywiscie fajnieby bylo gdyby urzednika ktory swiadomie zachowuje sie jak cham ,nie moznaby bylo nazwac po imieniu .
Jesli wedlug kogos okreslenia cham czy pastuch sa obelzywe , to prosze wziac pod uwage ze chamstwo urzednikow poczty w stosunku do petentow jest obelzywe tym bardziej a ow chamskim urzednikom to jakos nie przeszkadza.
Mućka - 3 stycznia '12r. 16:09
Mućka też czeka na kolejne felietony. Coś nowego i świeżego na stronie GK.
Może się panie z poczty ogarną i przestaną mielić jęzorami :)
sułtankosmitów - 3 stycznia '12r. 17:06
Myślę że felietony są tendencyjne, wszak wszędzie gdzie się nie pojawimy spotykamy się z brakiem wyrozumiałości, kolejkami, spoznieniami, niemiła obsługa, drozyzną, więc może Pani Sylwia w swym kolejnym felietonie poruszy inny temat tego typu, a potem następny, i tak co tydzień do końca roku, a jak juz opisze wszystko po czym ja krew zalewa może zacznie opisywać problemy Warszawy.
znaczek - 3 stycznia '12r. 17:55
A Pan listonosz co obsluguje m.in.osiedle Kard.St.Wyszyńskiego jest najlepszy !!!! Dziękuję bardzo.
zenek - 3 stycznia '12r. 19:42
Ale prawda jaka jest kazdy widzi.Mi przez kilka miesiecy nie przychodzily prawie zadne rachunki.I co mam powiedziec ze firmy ich nie wysylaly??Wysylaly!Wiem bo byly upomnienia i kary.Teraz zmienil sie listonosz i juz wszystko dochodzi.A poprzedni to co...nosic sie mu nie chcialo i w piecu nimi palil.Co by tu nie mowic to jednak tak byc nie powinno.Wiem ze to wina kierownika ale nie polecam nikomu skladanie skargi bo jest juz ich ponad 500.Widocznie kierownikowi wolno!
Czepiak - 3 stycznia '12r. 19:54
@sułtankosmitów
"Myślę że felietony są tendencyjne" - piszesz.
:-D
A ja myślę, że woda jest mokra.
Rozśmieszyłeś mnie, pisząc o obiektywizmie. Felieton ze swej natury obiektywny nie jest i miałem nadzieję, że w szkole o tym uczą...
Jurek - 3 stycznia '12r. 21:55
@Sylwia Biczyk
skończ z "gwiazdorzeniem" na tych stronach, widzisz, że większości nie podoba się Twój styl. Myślisz, że jesteś taka "piękna" i "mądra" jak Ci się wydaje?
Paulina - 3 stycznia '12r. 21:55
Fajny felieton, dobrze się go czyta, choć jest trochę niedociągnięć. Ale najbardziej cieszy mnie fakt, że jest w naszym mieście ktoś, kto z odrobiną humoru patrzy na nasze miasto i jeszcze potrafi w ciekawy sposób napisać o swoich spostrzeżeniach. Odnośnie komentarzy pod tekstem: niektórzy mają dziwny stosunek do wypowiedzi pisanej i, nie wiedzieć czemu, chcieliby zamknąć innym usta. Ja czekam na dalsze artykuły :)
kokos - 4 stycznia '12r. 09:10
Pani Sylwio !Wiekszosc zkomentatorow ma racje a pani przedewszystkim .Oczywisce nie mozna mierzyc jedna miarka wszystkich i porownywac n.p.listonosza do listonpszki .W moim rejonie przesylki dostarcza pan Janusz osoba narawde zrownowazona mila konkretna aprzedewszystkim odpowieddzialna !.Zasepuje go czasami mlody czlowiek w okularach i mimo ze nieraz zdarzy mu sie cos pomylic to w swoim zachowaniu jest tak pokorny i ujmujacy ze nie mozna miec do niego urazy .Niestety cala reszta na wzerunek poczty ma wplyw niekorzystny wrecz fatalny !
spa - 4 stycznia '12r. 09:40
@Jurek

Zazdrościsz kobiecie urody, mądrości i odwagi?
CypsalboZyps - 4 stycznia '12r. 09:49
@Jurek <---- syneczek albo mężuś jednej z pań z poczty? :)

Nieprzychylne komentarze na temat artykułu piszą chyba tylko ludzie z poczty lub ich rodziny. Nie wierzę, że normalny mieszkaniec gminy jest zadowolony z usług PP. OBIEKTYWNIE oceniam zakres usług i jakość obsługi jako żenujący.
Dlaczego zatem mieszacie z błotem osobę, która ma odwagę głośno o tym mówić i jeszcze podpisać się swoim nazwiskiem? Nie raz słyszałem bardziej ostre komentarze na temat kadry PP i proszę mi wierzyć, że to co ta pani napisała, to w porównaniu z epitetami jakie słyszałem nie raz od ludzi na mieście, to tylko delikatna uwaga haha
kocjo - 4 stycznia '12r. 11:33
Korzystam z naszej poczty kilka razy w miesiącu. Bywam też w innych placówkach. Wszędzie jest podobnie: strach przed utratą pracy, niepewność jutra, brak perspektyw.
Pracuję w dziedzinie, która wymaga kontaktowania się z Pocztą Polską na wielu szczeblach. I widzę, że prezesi też się boją.
Za chwilę usługi pocztowe będą całkowicie uwolnione, a konkurencja już teraz zabiera sporo dochodów. Zmiany technologiczne także dobiją tradycyjną pocztę. Panie z poczty nie mają powodów do optymizmu...
jajcef - 4 stycznia '12r. 18:03
"jeszcze podpisać się swoim nazwiskiem? "
dali się nabrać !
przecież to facet,nawet z wąsem !
monika. - 4 stycznia '12r. 18:42
"Panie z poczty nie mają powodów do optymizmu..." Ale mogłyby mieć powody do kultury
:) - 4 stycznia '12r. 21:05
Ja korzystam z poczty przynajmniej 3 razy w tygodniu, strona paczkowa, poza jedną panią jestem bardzo zadowolona z obsługi. Pozdrawiam Panią Madzię i "młodego" :)) ( nie wiem jak ma na imię)
Kajla - 4 stycznia '12r. 21:23
Ja jestem zadowolona co do obsługi poczty panie bardzo mile a kilku panów Listonoszy mamy wrecz bardzo energicznych którzy listy nosza nawet jak na warunki zimowe z tak zwana latarka pracuja przewaznie po 10 godzin dziennie i niech nikt mi nie mówi ze to łatwa praca bo odpowiedzialnosc bardzo duza
Buntownik - 4 stycznia '12r. 21:30
Ja nie jestem krewnym żadnego z pracowników poczty ale napiszę obiektywnie co myślę. Oczywiście rozumiem że czasem pracownik poczty popełnia jakiś błąd, który wydaje się irytujący, ale żałosne są wypowiedzi tych z was którzy tak jednoznacznie potępiają osoby tam pracujące. Większość z was nie ma bladego pojęcia o tej pracy. Znam kogoś kto przez jakiś czas pracował na poczcie, akurat nie Górze, ale w niedalekiej miejscowości, więc wiem jak naprawdę to wszystko wygląda. A wygląda to tak że zarząd Poczty Polskiej aby samemu napchać sobie kasy do kieszeni oszczędza na pracownikach. Zamiast zatrudnić tyle ile trzeba osób, zatrudnia 3 razy mniej. Pracownik zap...dala jak maszyna, cały czas słysząc "za mało! za wolno!" za astronomiczne wynagrodzenie 1300zł na rękę. Sam pracuję w branży wymagającej kontaktu z klientem i wiem jak zachowują się ludzie (tzn. polaczki)- uwierzcie mi że w społeczeństwie wielu jest pretensjonalnych warchołów. Kto kiedykolwiek pracował w kontakcie z klientem/petentem ten wie o czym mówię;)
Pani Sylwio Biczyk - już widzę pani entuzjazm i uśmiech na gębie od ucha do ucha, gdyby tak pani musiała obsługiwać pretensjonalnych i chamskich buraków za 1300zł :D pzdr:)
bonbon - 4 stycznia '12r. 21:36
Ja też wymagam dobrej obsługi gdzie bym nie był.Chcę przytoczyć fakt zaistniały na PP, kiedy ostatnio wysyłałem przesyłki. Mianowicie przedemną stał pan,który chciał nadać paczkę pani widząc ją powiedziała, że jej gabaryty są za duże na największą dopuszczalną paczkę, że może wysłać ją pocztexem.Pan zaczął jej ubliżać. Stojąc w kolejce byłem oburzony, że nie mogę sprawy załatwić szybko i jeszcze jestem świadkiem takiej sytuacji. Z drugiej strony było mi żal pani z okienka, bo przecież ona nie może zmieniać zasad PP, a jej się dostało. Nie dziwię się, że może nie mieć humoru po tym co usłyszała od przyjemnego petenta. Pani jest pracownikiem i człowiekiem ten pan jest klientem. Kultura obowiązuje w obie strony.
kocjo - 4 stycznia '12r. 21:55
@monika
>>"Panie z poczty nie mają powodów do optymizmu..." Ale mogłyby mieć powody do kultury<<
Mogłyby. Gdyby dano im powód do optymizmu.
Nieuchronny jest upadek usług pocztowych na poziomie XIX wieku. Potencjał Poczty Polskiej został zmarnowany i na ratunek już za późno. Inne firmy przejmą to co dochodowe, reszta zniknie. Nasze Panie z poczty może odnajdą się w "Deutsche Post", albo w innej korporacji.
A swoją drogą, o co tu chodzi?
Czy te kobiety krzyczą, poniżają, obrażają?
A może zupa była za słona?
bonbon - 4 stycznia '12r. 23:17
Do:) Myślę, że tej właśnie pani należą się też pozdrowienia, bo to, że nie mówi nic,bo nie można obrazić klienta to nie znaczy, że jest niekompetentna.
Pozdrawiam p. A
Inna Monika - 5 stycznia '12r. 15:12
do @kocjo

">>"Panie z poczty nie mają powodów do optymizmu..." Ale mogłyby mieć powody do kultury<<

Mogłyby. Gdyby dano im powód do optymizmu."

W Polsce nie ma już przymusowych obozów pracy. Jeśli ktoś nie jest zadowolony ze swojej pracy może się zwolnić i szukać innej. Proste!
Tylko mi tu teraz nie wypisujcie, że ciężko, że bezrobocie, że wszędzie mało płacą... Jak ktoś chce to da sobie radę. Jak ktoś jest wykształcony, pracowity, szybko się uczy i ma dużo zapału, to spokojnie znajdzie pracę, w której nie będzie musiał być cierpiętnikiem.
sułtankosmitów - 5 stycznia '12r. 19:35
Pani Sylwio zapraszam na pocztę Warszawa Ochota, Warszawa Ursynów tam jest identycznie chociaż to stolica, i bardzo proszę o felieton dotyczący działalności banku PKO BP w GK, tzn. obsługi klienta, i jeszcze raz proszę aby wybrała sie Pani do UMiG w GK próbując załatwić wypis z księgi wieczystej lub odpis gruntu. Pozdrawiam
kocjo - 5 stycznia '12r. 20:04
@Inna Monika
No właśnie: załóżmy, że jesteś wszechmogącym pracodawcą. Zakładam, że znasz realia. Jaką pracę zaproponowałabyś paniom z poczty?
Inna Monika - 6 stycznia '12r. 00:48
@kocjo

:) Przecież to nie mój problem. Poza tym nie wiedząc jakie mają umiejętności, wykształcenie i dlaczego są takie naburmuszone, trudno cokolwiek proponować :)
Większość z tych pań nie robi pierwszego pozytywnego wrażenia, poza tym widząc jaki mają stosunek do pracy nie jestem przekonana, czy sama chciałabym w takim towarzystwie pracować.
Życzę im uśmiechu, mniej narzekania i zmiany nastawienia. Nie ważne, czy sprzedajesz sznurówki, wykonujesz operację serca, czy strzyżesz włosy. Ważne, aby pracę traktować jak część życia i wykonywać ją najlepiej jak się potrafi.
lLutek - 6 stycznia '12r. 09:33
praca dla pan zpoczty najlepiej 'BUSZ' ale taki bez zwierzat bo przeciez one przedewszystkim potrzebuja godnego wlasciwego traktowania !.
ololo - 6 stycznia '12r. 12:33
To chyba oczywiste, że nie wszystkie osoby pracujące na poczcie są niemiłe, czy nieprofesjonalne.
Zdarzyło mi się, że pani zdobyła numer mojego telefonu, przeprosiła i poprosiła o ponowne stawienie się na poczcie, bo poprzedniego dnia zrobiła błąd, kiedy opłacałam rachunki na poczcie. Pani była miła i nie wkurzałam się, że muszę tam wracać i to nie z własnej winy.
Innym razem, przy okazji wysyłania paczki, zostałam obsztorcowana jak gnojek przez panią z okienka, bo coś tam źle przykleiłam. Zaznaczam, że zawsze pierwsza mówię "dzień dobry" i używam form ogólnie przyjętych za kulturalne "chciałabym...", "czy mogę prosić...", bo pracowałam w obsłudze klienta i wiem jak to działa, a poza tym to podstawy przecież. Wtedy nie zadziałało, chociaż jak się potem okazało, mój błąd nie był wielki. Mimo to po tym jak usłyszałam, że śmiałam coś zrobić źle nastąpiło: karcące milczenie!! Pani nie reagowała na moje pytania?!?! Stałam tam jak gnojek! Pani coś sobie pisała i absolutnie nie reagowała na moje pytania, co muszę teraz zrobić, żeby poprawić to co niby 'zepsułam' i wysłać w końcu paczkę. Pani raczyła zareagować dopiero na moje pytanie: "Czy pani mi odpowiada teraz w myślach? Bo ostrzegam, że nie umiem w nich czytać!!"
Efekt jest taki, że paczka została wysłana bez żadnych zmian. Obsłużyła mnie raz jedna bardzo miła pani i jedna bardzo niemiła. Obraz poczty przesłania mi ta druga, która potraktowała mnie jak gnoja, a nie klienta. Bo miła obsługa to norma!! więc nie ma sie co nad nią rozpływać.
Oczywiste, że felieton uderza we wszystkich pracowników poczty, nawet tych, którzy się starają, ale mogą oni podziękować, lub mieć pretensję tylko i wyłącznie do swoich kolegów.
pitu pitu - 6 stycznia '12r. 13:57
@taaa..@zeki @Jurek - Przerażający jest kierunek w jakim zmierzają niektóre komentarze. Porażający też ich poziom. Chciałbym wierzyć, że nie są odzwierciedleniem zdania większości mieszkańców. Ich poziomu inteligencji również, bo oznaczałoby to, że trzeba wynosić się z tego miasta w trybie natychmiastowym, żeby nie przesiąknąć. Tekst napisany o np.: słoniu w składzie porcelany. A niektórzy komentują nie o szkodach!! jakie robi słoń, tylko o tym, że słoń ma kiepską fryzurę, albo krzywą trąbę. Gratuluję bystrości umysłu! (ostatnie zdanie to sarkazm - ułatwiam wam właściwe odczytanie mojego przekazu).
Iwona - 6 stycznia '12r. 14:34
Mój braciszek dostał życzenia na 18-tkę, szkoda, że kartka doszła jak miał już 22 lata:-)
Ja niejednokrotnie spotykam w swojej skrzynce 2-gie awizo (gdzie pierwszego nikt nie widział, 24/h ktoś jest w domku, a nie mieszkam w bloku, coby mi sąsiedzi mogli awiza podbierać)
- to tyle o dostarczaniu listów / przesyłek (choć za wszelką cenę staram się odciążać biednych pracowników poczty i wysyłać / odbierać jak najwięcej przez kuriera)
Ale jak już się wybiorę na pocztę....
bo niestety, czasem znaczek trzeba kupić - to całkiem przyjemnie stoi mi się w kolejce te jedyne 40 minut, aby dokonać zakupu za złotówkę...
szkoda słów - 6 stycznia '12r. 15:51
Popieram Iwone. Znam ta sytuacje, że cały dzień jest ktos w domu a awizo znajduje w skrzynce, bo listonoszowi nie chce sie chodzic i doręczać lepiej wrzucić do skrzynki awizo a niech sobie chodzą na poczte i odbierają. Wydaje mi się że nie za to mają płacone.

Dnia 4 stycznia dostałam polecony jak się okazało został wysłany dnia 19 grudnia. to po co wymyslili polecone jak ida dłużej niż zwykle listy a jak się okaże że będę mieć problemy z załatwieniem sprawy to poczta może byc pewna ze odwiedze ich
Ona - 6 stycznia '12r. 16:24
@szkoda słów
"a jak się okaże że będę mieć problemy z załatwieniem sprawy to poczta może byc pewna ze odwiedze ich"

Daremny trud. Ja regularnie spóźniam się z opłatami, bo poczta rachunki prawie miesiąc dostarcza. Ok, można sobie wszędzie gdzie się da uruchomić polecenie zapłaty, ale... to chyba nie o to chodzi? Można sobie składać zażalenia, reklamacje etc. ale nic z tego nie wynika niestety.Zero odpowiedzialności.
....... - 6 stycznia '12r. 16:51
Ja mam wrzuty poleconych do skrzynki (specjalny druk na PP) a i tak mam zostawiane awiza
tutu - 6 stycznia '12r. 16:52
Przepraszam, ale "przemycę" tu pytanie nie dot. wątku: kiedy p.Redaktor zakończy świąteczno-noworoczny wypoczynek i po prostu weźmie się do roboty (dot. niniejszego serwisu, jak i "Nad Wisłą")? Masa ważnych lokalnych spraw umyka. A może by tak z nowym rokiem znaleźć na to miejsce bardziej zaangażowaną i bardziej "czasową" osobę?
Krzysztof - 6 stycznia '12r. 20:42
do tutu
Portal ten jest od zarabiania kasy !
Czasem tylko nie można bezpośrednio kogoś opluć (zwykle można). Byle co aby "poczytność" była !
tutu - 6 stycznia '12r. 22:21
to może tak konkurencyjną, atrakcyjną i przede wszystkim aktualną stronkę? Na pewno w okolicy nie brakuje młodych, sensownych zapaleńców, na wzór wolontariuszy z OK, dzięki którym w tej zapyziałej mieścinie coś się dzieje. A i pieniążki odpłyną wtedy w siną dal...
@tutu - 6 stycznia '12r. 23:08
powodzenia :)
60latek - 6 stycznia '12r. 23:12
Krzysztof, a co teraz nie jest, żeby zarabiać? Chyba jeszcze w dawnej epoce żyjesz kiedy gazety wychodziły i pisały bez reklam. Albo abonament płacisz nałogowo. Bo rzadna chyba telewizja czy gazeta albo internetowe wydanie bez kasy teraz nie istnieje na tyle dobrze, żeby ludziska do niej zaglondały.
Krzysztof - 7 stycznia '12r. 10:12
@60latek
może nie wyraziłem się precyzyjnie ,ale linek pochylał się nad każdym tematem : wyjaśniał, dopytywał,dociekał
a tu padają nieraz ciekawe konkretne pytania i nico !
(tylko o to mi chodziło)
niech zarabiają cały czas d.... dają .
Hello - 7 stycznia '12r. 13:59
Winą za sytuację w urzędzie pocztowym w GK powinno się obarczać TYLKO osobę zarządzającą tym oddziałem.Dziwię się dlaczego jeszcze jest na tym stanowisku. Gdyby potrafiła zarządzać personelem, odpowiednio motywować pracowników, to takiego problemu by nie było.
Adam - 7 stycznia '12r. 16:56
@tutu
W sumie to trudno komentować komentarz kogoś, kto rzuca pomysł, żeby lepszą stronę robili zapaleńcy za darmo, to bardzo dobry żart (może jeszcze niech ci zapaleńcy sami dopłacają, cha, cha!). Trzeba mieć 15 lat i dostawać kieszonkowe od rodziców, żeby sądzić, że jakieś medium nie jest od zarabiania.
A jeśli Twoim zdaniem na stronie jest za mało niusów, to poproś o zatrudnienie na niej, oczywiście za darmo. Będziesz robić w weekendy i święta i uszczęśliwisz czytelników, o których się tak troszczysz, żeby im żadna z ważnych spraw, od których się przecież w okresie świąteczno-noworocznym roi (cha, cha!), nie umknęła.
tutu - 7 stycznia '12r. 23:21
Wiecie, dlaczego w naszej mieścinie jest, jak jest - bo 3/4 społeczeństwa to ADAMOWIE. Money, money, money, od przedszkolaka, poprzez piętnastolatka z kieszonkowym, po pokolenie rodziców tegoż.
Zapewniam, że w okresie okołoświątecznym działo się w naszej okolicy wiele więcej, niż w innym czasie.
:) - 8 stycznia '12r. 14:00
A bak sportu będzie w tym roki???
też ciekawy - 8 stycznia '12r. 23:03
* :)
a jak ,żeby nie !
będzie galeria ładniusich fotek !
może teraz na Podzamczu ?
Adam - 8 stycznia '12r. 23:33
@tutu
Wcale nie "money, money, money". Ale jedno "money" jak najbardziej. Chyba naprawdę jesteś jeszcze na utrzymaniu rodziców. Bez pieniędzy żyć się jednak nie da, aż wstyd tak oczywiste rzeczy przypominać. Ciekawe, za co bym utrzymał rodzinę, będąc wolontariuszem.
tutu - 9 stycznia '12r. 02:10
@ Adam. I wszystko w porządku. Masz takie cele (i obowiązki) i Szczęść Ci Boże na tej drodze, ale to nie znaczy, że w związku z powyższym masz prawo naskakiwać na żyjących i myślących inaczej. Ja w szczególne dostatki nie opływam, jednak przynajmniej 1/3 swojego pozazawodowego czasu pracuję za free. Polecam. Pozdrawiam. I znikam.
hehihahohu - 13 stycznia '12r. 08:35
dla odmiany dodam, że grubość warstwy ozonowej wynosi zaledwie trzy milimetry... Poza tym "KREW MNIE ZALEWA" ma być przesadne, ironiczne, proste z przekazem emocji. Nie wiem o co tu się kłócić. Śmiać mi się chce xD
ona - 17 stycznia '12r. 17:52
Kajla - 4 stycznia '12r. 21:23
Ja jestem zadowolona co do obsługi poczty panie bardzo mile a kilku panów Listonoszy mamy wrecz bardzo energicznych którzy listy nosza nawet jak na warunki zimowe z tak zwana latarka pracuja przewaznie po 10 godzin dziennie i niech nikt mi nie mówi ze to łatwa praca bo odpowiedzialnosc bardzo duza,poprawiło się ;)
anna - 24 stycznia '12r. 10:39
Ja rowniez jestem zadowolona z obslugi na poczcie. Listonosz, ktory roznosi listy na miedzy innymi na osiedlu Kard.St.Wyszyńskiego to profesjonalista od wielu lat. Zawsze o jednej porze i na czas. Pragnę podziękować i zyczyc wytrwalosci.
Ziom z dzielni - 24 stycznia '12r. 19:17
...są ludzie i ludziska, wszedzie - tak samo wśród pracowników Poczty Polskiej jak i wśród tych wszystkich co się tu wypowiadają.
Sylwiu, Sylwio (nie wiem czy Twoje imię się wogóle odmienia).
Poprostu Sylwia - zaje...fajną sprawą jest, że wogóle poruszasz te wszystkie codzienne tematy o których ludzie zaczynaja dyskutować, nie tylko na forum, ale i na chodnikach Pijarskiej czy Kalwaryjskiej. Jestem pewien, ze przeczytaja to także pracownicy poczty, przychodni, czy właściciele zwierzaków zostawiajacych kupy wszędzie tylko nie w koszach do tego przeznaczonych i zrozumieją, że tu nie chodzi o to aby się wysmiewać z kogokolwiek czy zwracać komuś uwagę, tylko o to że wszystkim nam będzie przyjemniej, milej itp. gdy idąc na Pocztę czy w jakiekolwiek inne miejsce zobaczymy kogos uśmiechniętego i życzliwego, będąc też życzliwym dla nich (nie wdeptując przy tym w psie kupy). To o czym piszesz i tak wszyscy wiedzą, ale kończy się zazwyczaj na tym, że większość tylko sobie mruczy pod nosem używając najdziwniejszych epitetów określając różne instytucje, a na domiar złego wdeptując w psią czy kocią (nie wiem czy ktokolwiek to rozróżnia) kupę nic z tym nie robiąc.
Każdy chciałby, aby było dobrze i miło, ale żeby tak było to trzeba coś z tym zrobić, a żeby naprawić świat to moze warto zacząć od siebie? Także proponuję, aby jednak zająć się miejscem w którym żyjemy i spędzamy czas, aby było wszystkim (może nie dobrze ale..) lepiej...
wojtek - 25 stycznia '12r. 12:56
Pozdrowienia dla pani Magdaleny z okienka dla paczek.Zawsze miła i uśmiechnięta.Pozdrawiam.
Niedołęga - 18 lutego '12r. 18:02
Dostałem awizo na list polecony i na paczkę na jednym druczku.
Idę na pocztę czekam 45 minut w kolejce odbieram list i wtedy dowiaduję się, że teraz mam iść do innego okienka bo paczki ta pani mi przynieść nie może tylko inna pani z innego okienka. I znów 45 minut stania.

I jak droga Sylwio krew ma nie zalewać
~patrycjamgd / Wasz Sygnał - 28 lutego '12r. 19:00
Witam Uważam ze powinniście napisać solidny rzetelny artykuł o pracy naszej poczty w Górze Kalwarii. Obsługa jest poniżej wszelkiej krytyki. Urzędnicy na poczcie albo są niedoszkoleni jak mają obsługiwac klientów, albo ich chamstwo bierze górę nad wszystkim. w dniu dzisiejszym o godzinie 14:30 udałam się na pocztę, do okienka z paczkami. Przede mną były 4 osoby. Wypisywałam koperty. Po 5 minutach pani z okienka krzyknęła że listy przyjmowane są z drugiej strony i ona nie przyjmie. Dwie osoby z okienka zostały wysłane na drugą stronę. Pan który stał w kolejce był na tyle kulturalny że nie ubliżył pani z okienka, a powiedział sobie po cichu parę wulgaryzmów pod nosem, pani która została wysłana razem z nim powiedziała że tu stała z 15 min i co teraz ma stać z drugiej strony ? Przede mną został młody chłopak z jednym listem - był twardy mimo uporczywych upomnień pani z okienka nie opuścił kolejki i dziewczyna z listem i rachunkiem. Drodzy państwo byłam z dwójka dzieci 4 i 5 lat, zostałam obsłużona dopiero o 15:10. Niewiarygodne ! Kiedy o godzinie 15:00 pospieszyłam panią i powiedziałam że zamiast chodzić w tą i z powrotem mogłaby na chwilę usiąść i obsłużyć nas pani oburzyła się i zaczęła krzyczeć że ona jest tylko jedna, że się nie rozdwoi. Kiedy ponownie zwróciłam pani z okienka uwage że jest urzędnikiem państwowym i reprezentuje pocztę polską i zobowiazuje ją to do zachowania kultury i spokoju, a jeśli sobie z tym nieradzi powinna zapewne zmienić zawód, pani oburzyła się jeszcze gorzej, zaczęła krzyczeć że to jest urząd, każdy musi czekać. Pytam: ile można czekać ? Przypominam - dwie osoby przede mną chłopak z listem, dziewczyna z listem i rachunkiem, czas obsługi 40 minut. Szanowna redakcjo: bez przerwy słyszycie sygnały dotyczace poczty, skargi od internautów, bądźcie skuteczni jak Ryszard Cebula z "Uwagi" i weźcie się porządnie za tą sprawę. Podobno prasa to trzecia władza, nieważna czy to gazeta czy serwis internetowy. Życze dużo chęci do wzięcia sie za tą sprawę i jeśli się zdecydujecie dużo skuteczności.
Buntownik - 28 lutego '12r. 22:14
@ ~patrycjamgd / Wasz Sygnał

Zatrudnij się sama na Poczcie i zacznij ją zmieniać od góry do dołu, aby działała poprawnie.. za 1300zł/mc. Co Ty na to?? :) Przeczytaj proszę mój post pod tym artykułem z dnia 4 stycznia, może coś Ci to wyjaśni, pozdrawiam.
12050 brutto + bonusiki / 3 - 29 lutego '12r. 06:56
za 1300? niektórzy w tym padole mają z dodatkami pietnastaka i też pie...lą nie robią
patrycjamgd - 3 marca '12r. 15:13
@Buntownik
Wiesz co, moja tesciowa pracuje na poczcie w Warszawie, pensję ma jaką ma, ale nigdy nie obraziła klienta poczty, mało tego parę razy zdarzyło się że klienci pisali do naczelnika tego urzędu że są zadowoleni z jej miłej obsługi itd. Wiadomo że to są tylko ludzie jak wszyscy, ale jeśli nie umieją sie opanować no to sorry, są inne zawody. Ja pracowałam w Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego za 1000 zł, w obsłudze klienta Ery gdzie miałam 7 zł na godzinę, i nie miałam prawa podnieść głosu na nauczycieli, dyrektorów szkół którzy do mnie przychodzili, nie miałam prawa podnieśc głosu na klienta ery który do mnie dzwonił, a często potrafili ubliżać, zwłaszcza jeśli była rozmowa na temat rachunków. Są zawody w których potrzebna jest wysoka kultura osobista i opanowanie. Niskie zarobki nie zwalniają człowieka z zachowania odrobiny kultury.
niepoprawny optymista - 3 marca '12r. 23:40
Kultura osobista uzależniona od wysokości zarobków, ładnych czasów doczekaliśmy:-(
Bez wątpienia prawda leży jak zwykle gdzieś po środku a obrażanie się jeden na drugiego nie rozwiąże problemu, który na pewno istnieje na Poczcie Polskiej w tak zacnym grodzie jakim jest Góra Kalwaria. Zwracam się z gorącą prośbą do Pani Naczelnik Poczty w Górze Kalwarii o uważną analizę uwag i spostrzeżeń dotyczących pracowników poczty a przede wszystkim organizacji pracy aby w przyszłości wyeliminować te uchybienia które mogą przeszkadzać klientom a może nawet niektórym pracownikom.
Nam Klientom tego Urzędu życzę dużo cierpliwości, wyrozumiałości i nadziej, że przyjdzie taki dzień w którym Wszyscy będą zadowoleni i uśmiechnięci. Jedni od drugich są uzależnieni i nie mogą bez siebie istnieć. Nie musimy się kochać ale wystarczy, że będziemy szanować swój czas i samych Siebie bez względu po której stronie okienka się znajdujemy.
Pozdrawiam serdecznie:-)))
Buntownik - 4 marca '12r. 00:24
Byłem świadkiem następującej sytuacji na poczcie w GK.
Agresywna klientka darła ryj na panią z okienka bo dostała jakiś list z opóźnieniem. Pracownica grzecznie wytłumaczyła że nie ona odpowiada za dostarczanie listów, wykonuje inną funkcję. Klientka dalej się darła. Pani z okienka grzecznie poprosiła aby klientka nie krzyczała na nią. Również ludzie stojący w kolejce zaczęli między sobą mówić że w tej sytuacji nie ma przecież winy akurat tej pracownicy, że mógł zawinić listonosz itp. W tym momencie agresywna pieniaczka wykrzyczała taki tekst: "No i co z tego że to nie od pani zależy!!! Ale pani też pracuje na poczcie!!! Dlatego będę na panią krzyczeć!!!!!".
Kultura obowiązuje obie strony. Także nas, klientów. Pozdrawiam:)
patrycjamgd - 4 marca '12r. 12:33
Mój maż jest kierowcą MZA, ludzie też drą sie na niego za opóźnienie autobusu, a co ma poradzić na to że stał w korku 40 min. Na chamstwo nic się nie poradzi, nieważne czy to na poczcie czy w autobusie, czasy są jakie są ludzie żyją w biegu i w ogóle nie zwracają uwagi na drugiego człowieka ....
klasa - 21 marca '12r. 10:00
Panie z poczty nawet prostej sprawy nie potrafia w normalny sposob wytlumaczyc. Placza sie jak trzeba cos wyjasnic. Wszystko zalezy od dobrego kierownictwa, a takiego na poczcie w Gorze Kalwarii nie ma !!!

Dodaj swój komentarz


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady forum.



Ostatnio na forum

» Znaki nieważne, bo popadał deszcz

"I nikomu to nie przeszkadzało. Nawet strażnikowi...
~cybuch

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

Rodzina wokol ktorej kreci sie ta stronka przyplynela na...
~Gizela

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

Bardzo ważne wpisy ,a że cierpię na bezsenność będę miał co...
~psychiczny

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

to w końcu kto jest SEKRETARZEM w urzędzie Ostrowski czy...
~wyborca111

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

Jeśli jesteś układu tego blisko UWAŻAJ! Ty możesz być 14!
~Siostra Eleonory

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

taki, to nasz kalwaryjski przypadek, bliski bliskiemu...
~Siostra Eleonory

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

13/13. W banku „u Jacka” członkiem rady nadzorczej radny...
~Siostra Eleonory

» O cztery numerki powalcz teraz w sieci

fizykoterapia jest teraz w DPS - przynajmniej takie...
~c

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

12/13. Lider Krzaków będąc prezesem Klubu, radując się w...
~Siostra Eleonory

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

skopiowałem sobie te wpisy ,bo jak znam życie : bendom...
~jajco

Gorakalwaria.net - nowa wizja informacji to najszybsze źródło wiadomości z Góry Kalwarii i okolic. Gościmy codziennie na monitorach wszystkich mieszkańców naszej gminy.